Andrej Ludwik Mikałajeŭ OPs (Wojsza) (nicolaev) wrote in tashidelek_be,
Andrej Ludwik Mikałajeŭ OPs (Wojsza)
nicolaev
tashidelek_be

O przyjaźni Buddyzmu, Jungdrung Bon i Kościoła

Podsumowuję wiadomości o przyjaźni Buddyzmu, Jungdrung Bon i Kościoła…

Przede wszystkim czytamy:
„O przyjaźni Jungdrung Bon i Kościoła w Polsce”.
http://nicolaev.livejournal.com/938128.html
http://community.livejournal.com/tashidelek_be/7991.html

Deklaracja Soboru Watykańskiego II
o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich
Nostra aetate
http://nicolaev.livejournal.com/949643.html

„Różaniec - powrót do Chrystusa”
„…Modlitwa różańcowa znana jest… w buddyzmie… i oczywiście w chrześcijaństwie, chociaż jej nazwy wszędzie tam są różne… Różaniec wpisuje się w to, co starożytni nazywali praktyką medytacji. Dzisiaj medytację rozumiemy jako analizowanie, wnikanie w daną treść. Tymczasem dla starożytnych medytacja oznaczała tak długie powtarzanie konkretnej treści, aż się jej człowiek nauczył. A nauczył się jej wtedy, kiedy zaczął żyć tym, co wypowiadał na modlitwie. To jest właśnie źródło modlitwy powtarzalnej, która na chrześcijańskim Wschodzie nazywana jest modlitwą Jezusową, a na zachodzie modlitwą różańcową. W innych religiach ta modlitwa nazywana jest niekiedy mantrą…”

Czesław Miłosz, Polak-Litwin: „…Człowiek jest istotą najzupełniej enigmatyczną. I na obronę religii można powiedzieć, że tylko ona stara się odpowiedzieć na pytania dotyczące enigmatyczności ludzkiej natury. Nie tylko chrześcijaństwo, także buddyzm. I jeśli dzisiaj toczy się dialog między chrześcijaństwem a buddyzmem, to dlatego, że są to dwie religie, które pochylają się nad cierpieniem człowieka i w ogóle istot żywych. Tylko że w buddyzmie dostaje się szansę na wyzwolenie z cierpienia w świecie doczesnym. W chrześcijaństwie nie jest to możliwe. W tym tkwi wielka różnica między buddyzmem a chrześcijaństwem. Buddyzm utrzymuje, że człowiek może zbawić się sam, a w chrześcijaństwie można być zbawionym tylko wtedy, gdy dostąpi się łaski…

Nawet niektóre z moich wierszy zostały włączone do buddyjskich antologii. Ale jestem dość sceptyczny, co do rozumienia religii Wschodu przez umysł zachodni… Nie miał zamiaru wyrzekać się chrześcijaństwa czy wystąpić z zakonu, ale kiedy przebywał w Indiach, znajdował ogromną duchową wspólnotę w rozmowach z tybetańskimi buddystami. Siłą buddyzmu jest to, że jest on nieantagonistyczny wobec innych wyznań, nie wyklucza równoczesnej przynależności do katolicyzmu, protestantyzmu czy judaizmu. Poza tym buddyzm fantastycznie jedna sprzeczności…”

Andrzej Mikolajew-Paszkiewicz: „Poprawię. Człowiek nie może uratować się absolutnie samodzielnie. Ratuje się on własną pracą. Ale byle mieć możliwość uratować się, on musi najpierw spotkać Nauczyciela, który otworzy jemu drogę do ratunku, pokaże gdzie i jak trzeba iść, połączy jego duchowo z Dużymi Nauczycielami byłych czasów, które dowiedziały się o drodze od swoich nauczycieli, przeszły całą drogę i uratowały się, byle wskazać drogę ostatnim. U chrześcijan też: człowiek nie może uratować się, nie spotkawszy Jezusa albo księdza, który opowie człowiekowi o Jezusa, o Ratunek i że trzeba zrobić, byle uratować się”.

Czesław Miłosz: „To, że w buddyzmie nie istnieje pojęcie Boga osobowego, wydaje mi się najbardziej atrakcyjne. To znaczy, można wyznawać światopogląd naukowy i jednocześnie być buddystą”.

Czesław Miłosz:„…Buddyzm, jak wiadomo, jest religią nie-teistyczną; nie można powiedzieć, że jest to religia ateistyczna, ona jest tylko nie-teistyczna… Co prawda, buddyzm też jest antropocentryczny – choć nie tak w silnym stopniu – ponieważ tylko człowiek ma możność wyzwolenia się i świadomego działania dla swego wyzwolenia, tak więc tutaj nie ma wielkiej sprzeczności. Ale oczywiście dystans między antropologią chrześcijańską i buddyjską jest bardzo duży… A więc rozwiązanie buddyjskie; to jest oczywiście transmigracja i wyzwolenie z koła śmierci i narodzin, cierpienia i bólu, stopniowe wyzwalanie się (jeżeli nie można od razu). Wyjątkowe jednostki, noszące miano Buddy, wyzwalają się, ale nie wiadomo, ile przedtem muszą przejść transmigracji…

Wydaje mi się, że buddyzm nie jest bezpośrednim zagrożeniem dla chrześcijaństwa, gdyż zarówno buddyzm, jak chrześcijaństwo są zagrożone tym samym, to znaczy cywilizacją konsumpcyjną, która odwraca się od zasadniczych zagadnień religijnych, a jeżeli bierze coś z chrześcijaństwa i buddyzmu, to robi z tego synkretyczną papkę dla kultury masowej… Buddyzm wprowadza wymiar kosmiczny i tu spotyka się z katolicyzmem. Wymiar kosmiczny, bo mamy w buddyzmie ten ogromny wymiar czasu i to ustawiczne rodzenie się i umieranie - to jest jakiś wielki, olbrzymi wymiar. Tak samo jest w katolicyzmie: świętych obcowanie i śmierć Chrystusa pojęta jako wydarzenie nie tylko historyczne, ale i kosmiczne; to również ten wymiar, nad którym ludzie niedostatecznie myślą…

Wydaje mi się, że katolicyzm może dużo zyskać na spotkaniu z buddyzmem, ale „buddyzacja” katolicyzmu jest niemożliwa dlatego, że sama istota Biblii – historia święta, Opatrzność czyli Bóg osobowy – nie może być zastąpiona przez Buddę zbawiającego samego siebie… A co do mojej opozycji wobec buddyzmu – to jest i opozycja. Ponieważ buddyjskie samozbawienie jest dla mojej pesymistycznej strony zbyt optymistyczne, ja wolę polegać na Łasce – albo na braku Łaski. Ufać Łasce. Tutaj jestem większym pesymistą…”
.

„Buddyzm a chrześcijaństwo Problem "Boga" i Jezusa Chrystusa w buddyzmie”

„Medytacja tybetańska na osobę Jezusa Chrystusa”

„Maryja w Buddyźmie”
 Kardynał Francis Arinze: Buddyzm wychwala współczującą miłość matczyną… Buddyzm, w sensie pierwotnym i ścisłym, nie mówi o Bogu i dlatego nie ma tam miejsca dla kogoś, kto odpowiadałby błogosławionej Dziewicy Maryi w ekonomi zbawienia. Buddyzm jednak od samego początku, uznawał zasadnicze cnoty: życzliwość i współczucie (maitri-karüna), czego przykładem była matka, która poświęcała się dla swego syna. „Jak Matka” – śpiewa stara Sutra (święte pismo buddyjskie), „kocha i broni ukochanego syna, za cenę swego życia, tak wy mnisi, powinniście pielęgnować bezgranicznie cnoty życzliwości i współczucia, w stosunku do wszystkiego co żyje”…”.

„Podobnie jak katolicyzm i prawosławie, Buddyzm ma dwa oblicza: to intelektualne i drugie jak najbardziej rytualne. Buddyzm w odbiorze ludzi weń wrodzonych ma bardzo podobne oblicze do katolicyzmu. Oczywiście w porównaniu z innymi religiami w których nurtu filozoficznego kompletnie brak takich jak hinduizm i muzułmaństwo”

„Zagadnienie uniwersalnego prawa w buddyzmie i chrześcijaństwie”

W klasztorze benedyktynów z Lubinia do modlitwy siada się w pozycji lotosu, w otoczeniu zdjęć buddyjskich lamów. Na sesje medytacyjne ściągają tu katolicy z całej Polski… Uznał, że droga, którą przeszedł - od Kościoła katolickiego do buddyzmu i z powrotem - może być jego własnym patentem na głoszenie ewangelii. - Katolik, który interesuje się wschodnimi sposobami modlitwy, nie musi mieć poczucia, że zdradza swój Kościół… Soborową "Deklarację o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich", która nie zabrania "eksperymentów" z technikami medytacyjnymi Dalekiego Wschodu: "Kościół katolicki nie odrzuca niczego z tego, co w owych religiach jest prawdziwe i święte. Przeciwnie, można przyjąć to, co jest w nich pożyteczne, pod warunkiem że nie straci się z oczu chrześcijańskiego rozumienia modlitwy". Dodaje do tego słowa Jana Pawła II, które umieścił w księdze pamiątkowej przy mauzoleum Mahatmy Gandhiego w 1999 roku: "Żadna kultura nie może przeżyć, jeśli stara się być jedyną i wykluczającą inne"…”

„W rozumieniu buddystów można być praktykującym katolikiem i buddystą jednocześnie (bo oni buddyzm rozumieją zdecydowanie szerzej niż my chrześcijaństwo)”

„Katolicy w Tybecie”
W „zakazanej” krainie Tybetu, gdzie króluje wszechobecny Budda, chrześcijanie przebywają od roku 1867. Mimo wielu prześladowań, mała wspólnota katolicka z Yanjing, pozostaje wierna tradycji swego Kościoła. Z tymi odważnymi świadkami żywego chrześcijaństwa spotkali się przedstawiciele organizacji „Pomoc Kościołowi w Potrzebie”…

„Informacja, że Benedykt XVI nie przyjmie w grudniu Dalajlamy, wywołała protesty. Chór obrońców praw człowieka już zarzucił papieżowi, że dla interesów Kościoła gotów jest poświęcić prawa człowieka. Że odrzuca linię Jana Pawła II, zgodnie z którą od dyplomacji ważniejsze było świadectwo… Bądźmy szczerzy. Decyzja papieża, aby przyjąć w Watykanie Dalajlamę, niemal na pewno nie zmieniłaby sytuacji mieszkańców Tybetu, mogłaby natomiast zaprzepaścić realne szanse na poprawę sytuacji chińskich katolików…”

„Chrześcijaństwo i buddyzm: O możliwości dialogu i wyjaśnianiu nieporozumień”

„Wywiad ks. Andrzeja N. Woźnickiego z J.Ś. Dalajlamą” Tekst zaczerpnięty został z Biuletynu Internetowego Związku Garuda tradycji Jungdrung Bon. „Jego Świątobliwość i Ojciec Święty, Jan Paweł II, są bez wątpienia najważniejszymi postaciami w ruchu ekumenicznym współczesnego świata. W tej rozmowie chciałbym się skoncentrować na trzech aspektach wszystkich światowych ruchów ekumenicznych: religijnym, duchowym oraz politycznym…”

Tags: misc
Subscribe

  • 10.12.12. Global Solidarity Day with Tibet

    10 снежня 2012-га абвешчаны Глабальным днём салідарнасці з Тыбетам (і малітвы выбаўлення ад злых духаў, якія штурхаюць тыбетцаў на самазабойчы…

  • Скрытый Тибет | Hidden Tibet

    Кузьмин С.Л. «Скрытый Тибет. История независимости и оккупации» (эл. версия) – СПб.: издание А.Терентьева, 2010. – 544 с., илл. ISBN…

  • Литва знает цену свободы и может помочь тибетцам

    "Литва знает цену свободы и может помочь тибетцам" "В центре Вильнюса установили портреты тибетцев, совершивших самосожжение" Всемирная…

  • Post a new comment

    Error

    default userpic

    Your IP address will be recorded 

    When you submit the form an invisible reCAPTCHA check will be performed.
    You must follow the Privacy Policy and Google Terms of use.
  • 2 comments